Kochani, lato nas rozpieszcza aż nadto 😉 W Warszawie upał, na naszej działce wcale nie lepiej. Człowiek czuje się jak w piekarniku. Moja Basia w swojej spacerówce płynie ;/ Ale nie jest to jest najważniejsze. Kilka dni temu Basia stała się szczęśliwą posiadaczką kultowego krzesełka STOKKE Tripp Trapp 🙂

Wybraliśmy szary kolor krzesła i zestawu Babyset oraz piękną poduszkę w pastelowe paseczki. Kolor krzesła oczywiście chcieliśmy dopasować do naszej kuchni, gdzie na początku będzie stało. Potem, gdy Basia dorośnie Tripp Trapp będzie stał w jej pokoju jako np. krzesełko przy biurku.

Pierwsze wrażenia są mega pozytywne. Mój mąż powiedział, że bardzo prosto się je składa. Krzesełko jest solidnie wykonane z bardzo dobrych materiałów. Przyjazne dla dziecka, nie ma ostrych kantów. Basia siedzi w nim prosto, jak na normalnym, dorosłym krześle. Do zestawu kupiliśmy również szelki, aby przez pierwszy okres Basia była zabezpieczona. Tripp Trapp daje podpórkę małym nóżkom Basi, nie machają się w powietrzu. Doczepiana taca jest idealna na początku nauki samodzielnego jedzenia i łatwa w utrzymaniu czystości. Pomimo częstego zabrudzenia jedzonkiem, taca ciągle wygląda jak nowa! Poduszkę również można prać i przecierać wilgotną szmatką. Gdy Basia będzie nieco większa zdejmiemy tackę i będzie z nami jadła przy stole! Uważam, że to coś pięknego i z niecierpliwością czekam na ten moment.

IMG_0088

Zresztą co ja będę się rozpisywać, zobaczcie jak fajnie wygląda krzesełko Tripp Trapp u nas w domu 🙂 Już teraz wiem, że nie zamieniłabym go na żadne inne krzesełko dla Basi!

IMG_0104

IMG_0101

Reklamy