Drogie Mamy jak u Was przebiegało odstawianie dziecka od piersi, ile czasu karmiłyście, a może nadal karmicie i nie zamierzacie przestać? 🙂 Temat karmienia piersią wzbudza zawsze wiele kontrowersji, są pozytywy i matki-wariatki, które zabiją jeśli ktoś skrytykuje karmienie piersią i są matki, które z różnych powodów wybrały od początku ale po jakimś czasie karmienie z butelki. Opowiem Wam może jak to było u nas 🙂 Zapraszam do naszego świata…

Jeszcze w ciąży wiedziałam, że będę chciała karmić piersią moja córeczkę. Nie wyobrażałam sobie, aby mogło być inaczej. Początki były trudne, ponieważ miałam cc to przez pierwsze dni mleka miałam mało. Sutki bolały, Basinek je gryzł. Ja cierpiałam z bólu, ona płakała z głodu. Miałam nawet pomysł, aby ja dokarmiać na początku mlekiem modyfikowanym ale nie bardzo ono smakowało Basi. Jeszcze w szpitalu położona powiedziała mi, że karmienie jest w mojej głowie i jeśli bardzo chcę to organizm zacznie produkować mleko, trzeba próbować, przystawiać maluszka i pozytywnie być nastawionym do karmienia. Tak też się stało. Po kilku dniach Basinek był najedzony moim mlekiem i najchętniej to by wtedy sutka z buziulki nie wypuszczała 🙂

IMG_3238

Cycuszyłyśmy się 16 miesięcy, w tym czasie Basia zaczęła jeść stałe pokarmy, kaszki bezmleczne a potem mleczne. Każdego wieczora i w nocy dostawała pierś, oczywiście moja Gwiazda wykorzystywała to i chyba specjalnie na cyca budziła się w nocy 😉 Mi to nie przeszkadzało choć nie ukrywam, nie przespane noce od ponad roku dały mi mocno w kość i trochę odbiły się na zdrowiu. W ciągu dnia jeśli Basia chciała to również dostawała cyca i wszystko trwałoby pewnie jeszcze jakiś czas gdyby nie stopniowe ubywanie u mnie mleka. Basia też to chyba wyczuła a ja pomimo, że bardzo się starałam nie umiałam zatrzymać u siebie pokarmu jeszcze dłużej.

Może to zabrzmi okrutnie ale długie karmienie piersią spowodowało osłabienie mojego organizmu, odporność spadła mi chyba do zera. O wypadających włosach nawet nie wspomnę bo to dość normalne u każdej karmiącej mamy. Niestety karmienie piersią pozostawiło również ślad na moich piersiach. Są jakieś inne, nieco mniejsze i oczywiście trochę straciły na jędrności 😦 Stosuję zimne prysznice i kremy. Zobaczymy czy odżyją.

Odstawianie Basi od piersi nie było mega trudne, choć malutka domagała się i pokazywała na biust mówiąc słodko: am am. Było mi bardzo przykro, że nie mogę jej dać cycuszka wtedy ale mocno ją do siebie przytulałam, całowałam i starałam się odwrócić jej uwagę. Przyznam się, że kilka razy już po odstawieniu dałam jej pociumkać cycuszka ale czy było tam mleczko to nie wiem. W każdym razie to uspokoiło Basię, że cycy nadal są 🙂

Zakończenie karmienia piersią jest smutne zarówno dla mamy jak i maluszka. Dla mnie karmienie Bibi to były magiczne chwile, takie tylko nasze 🙂 i przede wszystkim dawałam jej to, co najlepsze. Nie czuję się gorszą mamą, że po 16-stu miesiącach zakończyłam karmienie piersią choć jest mi smutno. Mam nadzieję, że nasza więź nie skończy się przez to, że teraz wieczorem Basik dostaje butelkę z kaszką a nie cycuszka…

A teraz drogie mamy dobra strona odstawienia dziecka od piersi. Tak, po pierwsze są dobre strony a po drugie nie chodzi o możliwość picia alkoholu 😛 W naszym przypadku dobrą stroną był fakt, że Basia zaczęła przesypiać w swoim łóżeczku całe noce! Wow! Po ponad roku nie spania, budzenia się i czuwania od tygodnia śpię jak suseł a Basia razem ze mną (tylko we własnym łóżeczku) 🙂 Nie sądzę aby to był fakt najadania się kaszką, raczej to budzenie się było właśnie na cyca, na poczucie bliskości z mamą a teraz gdy cyc odszedł nie pozostaje Bibi nic innego jak spokojnie spać 🙂 bo przecież każdego ranka i tak ląduje u nas w łóżku na przytulaski i spanko do białego dnia.

Jestem ciekawa jak to jest u Was? Podzielcie się, temat karmienia piersią to ważna rzecz dla każdej mamy i maluszka ❤

 

Reklamy