Dziś zastanawiam się nad swoją siłą do realizacji planów, nad siłą kobiet, bo kobiety chyba bardziej niż mężczyźni są zdolne do poświęceń i do pokazania swojej siły. Jakiś czas temu miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu motywacyjnym dla kobiet, które mają lub zamierzają założyć swój biznes. Na spotkaniu Coach Lidia Wójcik opowiadała o sile kobiety, o tym aby wierzyć w siebie. Z jej słów zapamiętałam to aby kochać siebie, lubić swoją zewnętrzną naturę, podążać za swoimi marzeniami, realizować swoje plany i wierzyć w nie. Choć życie czasem weryfikuje nasze zamierzenia i ciężko nas w nich doświadcza to trzeba uczyć się na własnych błędach i próbować bo to jest bardzo ważne. Pani Lidia powiedziała też coś bardzo fajnego na temat nas kobiet. Kiedyś kobiety były razem, wspólnie gotowały, dzieliły się opieką nad dziećmi, szyły, tańczyły, były sobie bliskie i wspierały się. Wspólnie czekały na tych swoich mężczyzn, którzy byli na polowaniach, wojnach. Kiedyś kobiety nie rywalizowały ze sobą tak bardzo jak dzisiejsze panie. One sobie pomagały i jednoczyły się. Dziś niestety największym wrogiem młodej matki jest druga matka. Uwielbiamy się wzajemnie krytykować, dawać dobre, złośliwe rady, udawać, że się jest alfą i omegą i twoja koleżanka (matka) jest niedouczoną kretynką i oczywiście złą matką. Rywalizujemy między sobą w pracy, podgryzamy się wzajemnie zrzucając ze stanowisk. Nadal kobieta kobiecie nie pomoże w pracy, lepiej zgnoić koleżankę z jednej firmy niż jej pomóc i być dla niej serdeczną.

Przez to, że kobiety walczą ze sobą i są dla siebie po prostu okrutne chorujemy. Tak, chorują nasze kobiece narządy, bo nie czujemy dobrej energii płynącej od drugiej kobiety. Pewnie się z tego śmiejecie, ale przedstawię Wam jej prosty przykład z życia wzięty. Gdy przez dłuższy czas przebywacie z inną kobietą razem to wasze ciała zaczynają razem współpracować i np.dostajecie okres w tych samych momentach. To nie przypadek, tak komunikują się ze sobą nasze kobiece ciała.

Ja niestety kilkakrotnie doświadczyłam tej negatywnej rywalizacji ze strony innej kobiety. Czasami to były koleżanki z pracy, którym zaufałam niepotrzebnie. Czasami są to kobiety z  rodziny, które bez sensu próbują być najlepsze. Ja nie lubię rywalizacji, mam wrażenie, że ona wyniszcza wewnętrznie, choć czasami jest motywująca do zmiany i bycia lepszym ale to ta rywalizacja w pozytywnym sensie tylko.

Kochane, trochę się rozpisałam, nie wiem czy z sensem czy nie ale chciałam przekazać ważną myśl. Warto siebie kochać i pomagać sobie nawzajem, sobie czyli drugiej kobiecie. Bez sensu jest hejtować bo przecież nikt nie jest doskonały i nikt nie jest wszechwiedzący. Niech każdy postępuje tak jak chce, a jeśli komuś potrzebna jest pomoc to pomagajmy, wspierajmy swoje pomysły i biznesy. Bądźmy dla siebie dobre!

Na zakończenie chcę Wam przedstawić fajną rodzinkę, która chce spełnić swoje wielkie marzenie o posiadaniu własnego mieszkania 🙂 Kids & Harmony są niesamowicie pozytywną i nowoczesną rodzinką, cenią sobie też tradycję i zarażają innych pozytywną energią i harmonią życia! Ich profil na Instagramie jest wręcz magiczny i taki pozytywny. Uwielbiam oglądać ich perypetie z dwiema przesłodkimi córeczkami. W każdym razie pan i pani Harmony są bardzo kreatywni i nagrali wspaniałego audiobuka z bajkami dla dzieci od Pana Poety. Jeśli pomożecie im w realizacji marzenia dostaniecie w prezencie właśnie tego audiobuka ❤ Pomysł super! A tu można wspierać 🙂 https://zrzutka.pl/6hyt2h

Miłego dnia! Dużo słońca dla Was ❤

 

 

 

 

 

Reklamy