W tym roku poznaliśmy nieznany nam dotąd kawałek wyspy, czyli jej północno-wschodnią część. Nigdy nie zapuszczaliśmy się w te rejony i nawet nie wiedzieliśmy, że są tak niesamowicie piękne i dzikie.

DSCF6424

Góry Anaga to jak wyczytałam geologicznie najstarsza część Teneryfy, rośnie tam zupełnie inna roślinność niż na południu wyspy i zdecydowanie inna niż w część środkowej, gdzie góry są bardzo wysokie (masyw wulkanu Teide). Rośnie tu las wawrzynowy, laurowy, ponoć jeden z najstarszych na świecie. Gdy się dowiedziałam o tym miejscu wyobraziłam sobie, że rosną tu potężne drzewa, olbrzymie paprocie, są liany i dzikie węże haha. Moja wyobraźnia trochę mnie przeniosła na sąsiednią wyspę La Gomera, która słynie właśnie z takiego prehistorycznego lasu wawrzynowego.

DSCF6426DSCF6377

Las Anaga okazał się jednak nieco inny. Drzewa laurowe są niższe niż w mojej wyobraźni ale robią niesamowite wrażenie. Tworzą gęstą, zieloną kopułę na naszymi głowami. Wiatr porusza ich gałęziami i masz wrażenie, że drzewa szepczą do ciebie. Dość osobliwe wrażenie, zresztą podczas spacerów po lesie co rusz spotykasz tabliczki przedstawiające oko, ucho, nos. Wawrzynowa dżungla mówi do nas, abyśmy chłonęli ją naszymi zmysłami wzroku, słuchu i węchu i to jest cudowne, bo powietrze w lesie Anaga jest jakieś niesamowicie czyste i wilgotne, masz wrażenie tu, że jest ono wypełnione wyjątkowo pozytywną energią. Taką energią matki ziemi, która przepełnia ciebie i daje siły witalne. W tym miejscu jest na prawdę cudownie świeże powietrze, które dodaje sił, pobudza zmysły. Podobnie czuję się spacerując w naszych, polskich lasach.

image31image41

Kraina Anaga to wspaniale drzewa, dzikie paprocie a między nimi wiją się głębokie wąwozy. Raj dla miłośników pieszych wędrówek przez nieznane ścieżki górskie. Niestety nie wiem czy mieszkają tam jakieś zwierzęta oprócz jaszczurek. Basia cały czas mówiła nam, że w lesie mieszkają lisy rabusie 😉

Widoki w górach Anaga są nieopisanie piękne, postrzępione szczyty gór, obrośnięte zielenią, gdzieś w oddali szczyt Teide, miasta i miasteczka. Z wielu punktów w górach Anaga widać ocean, niestety my wybraliśmy trasę przez Santa Cruz i obrzeża La Laguny, skierowaliśmy się od razu w głąb wyspy i gór Anaga, co spowodowało, że nasze oczy nie ujrzały niebieskich wód oceanu w tle. Jednak ocean i fale rozbijające się od falochron zobaczyliśmy tego dnia na północy wyspy, w małym miasteczku Bajamar. To był niezapomniany widok. Naturalne baseny zbudowane na brzegu, gdzie wpadają spienione fale. Super przeżycie, idealne dla rodzin z dziećmi 🙂 Nasza Basieńka aż piszczała z radości gdy widziała te olbrzymie fale, cały czas chciała wbiegać pod nie i czuć jak spadają na nas bijąc wodą. Radości i chichotów było przy tym bez liku 🙂

image21image1image51

Kochani dużo zdjęć z nasyzch podróży oraz fajnych inspiracji możecie zobaczyć na moim instagramie @bb_wild_world 🙂 Wpadnijcie do nas! Zapraszam 😉

 

 

 

Reklamy