baby · blog dziecięcy · blog lifestylowy · blog parentingowy · blogger · blogger mom · dziecko · la millou

Co po leczeniu dysplazji bioderek u dziecka?

Dysplazja bioder u niemowlęcia jest spotykana, jest nawet dość częsta. Niemowlęta mają w większym lub mniejszym stopniu wykształcone panewki, w których trzymają się kości biodrowe. Nie będę się tu rozpisywać medycznymi faktami, bo po pierwsze nie jestem lekarzem a po drugie najlepiej zainteresowanym wytłumaczy to właśnie lekarz ortopeda 🙂 Czemu poruszam ten temat, bo moje dziecko urodziło się z poważną dysplazją bioder, jedno biodro miała nawet zwichnięte.  Tu możecie przeczytać mój pierwszy post na ten temat (klik w post).

Basia została zdiagnozowana w 6 lub 7 tygodniu życia. Dla nas było to dramat, nasze dziecko najukochańsze nagle musiało leżeć przez cały czas w rozwórce koszli, tzw.szynie. Tak, drogie mamy i tatusiowie był to mega ciężki okres. Basia nie mogła się na początku przyzwyczaić i ja płakałam razem z nią, bo nie umiałam jej ulżyć ani sprawić, żeby czuła się komfortowo. Na szczęście małe dzieci szybko przyzwyczajają się do sytuacji i Basieńka zaakceptowała szynę. Nawet po krótkim czasie zaczęła sobie wesoło machać stópkami, na początku nieśmiało, potem już wymachy i wsadzanie stópek do buzi było normą 😉 Szyna przestała jej przeszkadzać.

Moja córeczka miała założoną szynę koszli przez prawie 5 miesięcy, a ponieważ były to pierwsze miesiące jej życia bałam się, że nie będzie się rozwijać tak jak jej rówieśnicy, że nie osiągnie pewnych zdolności, które są adekwatne do wieku niemowlęcia. Lekarze nam tłumaczyli, że wszystko szybko nadrobi bo nawet jeśli jeszcze nie przewraca się sama na brzuszek albo nie raczkuje to po zdjęciu szyny w szybkim tempie to opanuje. Bałam się, że tak się nie stanie, w końcu jestem jej mamą i chcę dla niej wszystkiego co najlepsze. Na szczęście lekarze mieli racje i Basia po zdjęciu szyny (miała wtedy 6 miesięcy) baaardzo szybko zaczęła się przekręcać z plecków na brzuszek, rolowała się wesoło i sprawiało jej to niesamowitą radość 😉 Potem szybciutko nastąpił czas raczkowania a gdy skończyła 7 miesięcy sama stanęła przy poręczy swojego łóżeczka. To był wyczyn i dumna niesamowita! Moja dzielna córeczka ❤

Drogie Mamy, w sprawie dysplazji bioderek dostaję nadal od Was wiele maili z zapytaniem o to jak dziecko sobie radziło będąc w szynie, jak było potem oraz takie zupełnie przyziemne w co ubierałam Basię 😉

Ubranie w tamtym okresie to był istny dramat i kombinatoryka 😉 Basia była w szynie cały czas, zdejmowaliśmy ją tylko do mycia więc nie bardzo mogłam jej zakładać śpioszki czy nawet pajacyki. Niestety ale moje dziecko nosiło wtedy głównie bodziaki oraz miała dwie pary spodenek, które wchodziły na szynę :/ Jedne to były szerokie gatki typu baggy z polskiej marki Ekoubranka a drugie to 2 rozmiary większe dresy typu baggy z Zara Baby Boy. Mogłam też zakładać jej rajstopki i wtedy nózie nie były gołe. Z ubraniem jest problematycznie, gdy szyna przypada na czas zimowy i wtedy trzeba zakładać kombinezon. My mieliśmy taki typu śpiworek i idealnie mieścił całą Basieńkę razem z jej szeroko rozstawionymi nóżkami w rozwórce. Bardzo przydatnym gadżetem przy tej sytuacji okazała się dla nas kura z La Millou, bo nie tylko służyła do karmienia ale również Basia pięknie ćwiczyła na niej podnoszenie główki. Leżała wtedy na brzuszku, rączkami opierała się od kurę (ona jest w kształcie rogala) i unosiła główkę 🙂 Cudny widok!

Processed with Moldiv

Okres szyny minął nam 3 lata temu, teraz Basieńka ma 3,5 roku i mniej więcej raz na pół roku odwiedzamy ortopedę, który sprawdza jak Basia chodzi, czasami zleca zrobienie roentgena aby sprawdzić czy wszystko jest ok. To mega ważne, aby potem to kontrolować bo dziecko może (ale wcale nie musi) stawiać stópki do środka, krzywo chodzić czy wykoślawiać nogi. Nie wiem jak w takich sytuacjach postępować ale nasz ortopeda dał nam kilka dobrych rad: kupować tylko dobre buty skórzane, czasami można chodzić też w Danielkach (buty pół ortopedyczne), dużo chodzić po piasku, siedzieć po turecku, jeździć raczej na rowerku biegowym niż na hulajnodze (jest zdrowszy dla bioder) i dużo biegać, ruszać się a nawet tańczyć jak baletnice 🙂

Korzystamy z rad ortopedy i bawimy się najlepiej jak umiemy a przy tym ja czasami poprawiam Basię, aby nie trzymała stópek do środka i mówię jej, że stopy lubią patrzeć na świat, więc muszą być skierowane na boki 😉 Mam nadzieję, że we wrześniu Basia zacznie trenować rytmikę baletową co da jej dużą radość w pląsaniu, tańcu i skakaniu!

Jeśli macie jakieś pytania a propos dysplazji bioderek i samego okresu dziecka w szynie koszli to śmiało piszcie 🙂 Pozdrawiam Was cieplutko i pamiętajcie, że zawsze po gorszych dniach przychodzą te cudownie dobre i słoneczne ❤

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s