Co marki odzieżowe robią dla środowiska.

Dziś temat a jakże ciuchowy i ekologiczny bo takie lubię najbardziej. Szycie ubrań z bawełny organicznej GOTS już nie wystarczy aby być prawdziwie eko marką. Bawełna organiczna spowszedniała i weszła szturmem do sieciówek. Oczywiście bardzo się to chwali, że duże marki również sięgnęły po ten rodzaj bawełny. Mało tego wykorzystują też poliester z recyklingu, czyli robią ten materiał z czegoś co już powstało, np. z plastikowych butelek. Sieciówki produkujące miliony jak nie miliardy sztuk odzieży rocznie zaczęły również zbierać używaną, niepotrzebną odzież od swoich klientów i oddają ją do przetworzenia (tak przynajmniej komunikują).

Co się dzieje zatem z małymi, mniejszymi polskimi markami, których wysyp obserwujemy w każdym sezonie. Czy one prowadzą swoje biznesy etycznie, z poszanowaniem już nie tylko pracownika ale też naszej planety Ziemi? Czy oprócz czekania na zyski ze sprzedaży pomagają charytatywnie jakimś organizacjom ekologicznym?

Jedno jest pewne, zasoby naszej planety się kończą a moda z roku na rok będzie obarczona coraz większym poczuciem winy za zły wpływ na naturę. Bo tu nie chodzi o ciągłą produkcję materiałów, czyli uprawę bawełny i zużycie przy tym olbrzymiej ilości wody oraz środków chemicznych, chodzi też o plastik, w który pakują nam nasze ubrania. Codziennie miliony torebek plastikowych ląduje na śmietniku i rozkłada się przez setki lat!. Miliony kartonowych opakowań porzuconych i nie wykorzystanych ponownie, to boli i martwi.

Pokażę wam teraz przykład dwóch marek, które do swoich wysyłek wykorzystują w pełni biodegradowalne torebki. Y bien to młoda marka szyjąca kobiece ubrania, znajdziecie tam piękne sukienki, bluzki i spódnice z hiszpańską duszą, swoje ubrania wysyłają w specjalnych foliopakach, które są ekologiczne bo zaśmiecanie środowiska. Właściciele marki szukali odpowiednich foliówek najpierw w Polsce, potem za granicą i tak trafili na firmę z Australii, która produkuje z naturalnych włókien torby, które wrzucone do bio śmieci bądź przydomowego kompostownika ulegają całkowitemu rozkładowi nie wywołując przy tym szkody dla naszej planety. Torby od Y bien są ładne, matowo-czarne, niesamowicie przyjemne w dotyku 🙂 i wyglądają na prawdę fajnie! Teraz marka poszła o krok dalej i kartonowe pudełka będą zastępować bawełnianymi woreczkami wielokrotnego użytku. Super! to strzał w 10 i bardzo dobre posunięcie.

Znana już moim czytelnikom marka Raspberry Republic również wysyła swoje ciuszki w foliówkach, które rozkładają się po 18-miesiącach od daty produkcji. Torebka taka rozkłada się na drobne cząsteczki – monomery, które następnie pod wpływem czynników bioenzymatycznych ulegają rozkładowi do substancji organicznych, przyswajalnych przez rośliny. Wszystko brzmi pięknie i w istocie tak jest! Te torebki po prostu znikają w oczach, jak pył! Mało tego marka Raspberry Republic od początku istnienia jest bardzo eko, szyje ubranka z bawełny organicznej a w tym wprowadzone przez nich kostiumy kąpielowe wykonane są z poliestru, który również pochodzi z recyklingu (wykonany został z plastikowych butelek pet). Jakby tego było mało, RR wspomaga budowy studni na obszarach wiejskich Ghany. 20% zysku ze sprzedaży ich kapsułowej kolekcji z bohaterem książek Albertem Albertsonem jest przekazywane organizacji charytatywnej Well Constructed. Jeśli się nie orientujecie to w Ghanie zaledwie nieduży odsetek ludności ma bezpośredni dostęp do wody pitnej. A jak wiadomo woda to życie, więc warto wspomagać takie szczytne cele. Więcej o tej akcji oraz wspaniałej kolekcji Raspberry Republic poczytacie o tu – kolekcja Albert Albertson.

Pakowanie w ekologiczne foliopaki nie jestem jedynym rozwiązaniem jakie marki stosują aby pomagać naturze i nie zaśmiecać środowiska. Znana polska marka kosmetyczna Hagi Cosmetics idzie w stronę eko i zapewnia drugie życie kartonowym pudłom, które można do nich przynieść (do sklepu stacjonarnego) i w zamian otrzymać rabat 20% na zakupy u nich. Ta firma kosmetyczna jest mocno związana z ekologią i dbaniem o środowisko. Ich produkty zawierają wysokiej jakoś naturalne składniki, są pozbawione silikonów i innych chemicznych składników. Na profilu instagramowym Hagi Cosmetics możecie obejrzeć garść ciekawych informacji na temat szklanych i plastikowych opakowań, firma bardzo angażują w budowanie świadomości ekologicznej. Osobiście znam Hagi głównie z linii kosmetyków dla dzieci i jestem z nich bardzo zadowolona. Są delikatne dla skóry moich dzieci i nigdy nie wywołały u nich żadnych przykrych uczuleń. Bardzo je polecam!

Zastanawialiście może czasami czy torebka ze skóry naturalnej może być bardziej eko od tej ze skóry ekologicznej? hmm Tak zwana eko skóra to nic innego jak wytwór plastiku, czyli poliestru oraz innych składników chemicznych, które po przetworzeniu dają nam materiał zwany skórą ekologiczną. Z ekologią czy ochroną środowiska nie ma to nic wspólnego, jedyny jej plus to, fakt iż ona nie pochodzi od zwierząt. Jednak można pójść na kompromis i mieć torebkę ze skóry naturalnej a jednak pozyskanej w sposób etyczny i ekologiczny. Taką właśnie drogę wybrał producent torebek ARGUMENT. Przedmioty ze skóry naturalnej są znacznie trwalsze od tej eko, dzięki temu, że jest zachowana odpowiednia cyrkulacja powietrza, taka skóra oddycha. Torebki Argument są wykonane ze skrawków skór, które marka pozyskuje od warsztatów tapicerskich, meblarskich oraz wszelkich zakładów galanteryjnych. Są to odpady, reszki skóry, które zostałyby normalnie wyrzucone albo zutylizowane. ,,Dzięki temu, uzyskaliśmy ARGUMENT, że skóra jako surowiec jest moralnie uzasadniona i w 100% wykorzystana.,, – mówią założyciele marki.

Oczywiście te skórzane skrawki, odpady przy produkcji np. mebli to nadal pełnowartościowy materiał. Marka również pakuje swoje torebki w kartonowe pudełka pochodzące z recyklingu. Moim zdaniem misja marki jest świetna i idealnie współgra z coraz modniejszą na świecie filozofią zero waste oraz dania drugiego życia czemuś, co miałoby być wyrzucone.

Jak widzicie można prowadzić swój biznes etycznie, ekologicznie i z poszanowaniem środowiska. W obecnych czasach świadomość ludzi na temat co wypada kupować a czego nie będzie wzrastać. Fast fashion, który wypuszcza kilkanaście dropów rocznie w pewnym momencie przestanie być tak interesujący jak dotychczas. Ludzie obudzą się z konsumpcyjnego letargu i zaczną zwracać uwagę na rzeczy dobre gatunkowo, przy których wytworzeniu nie ucierpiała nasza Planeta, ludzie zostali godziwie wynagrodzeni, w produkcji nie brały udziału dzieci a materiały zostały pozyskane z odnawialnych źródeł lub z odzysku. Warto o tym pomyśleć kupując kolejną bluzkę z sieciówki. Pamiętajmy, że nie wszystkie marki (nawet te polskie) produkują swoje rzeczy etycznie, czasami hasło: wyprodukowane z bawełny organicznej jest tylko chwytem marketingowym a marka oprócz zysku dla siebie nie robi nic dla świata.

Na zakończenie trochę prywaty 🙂 marka Y Bien o której pisałam na początku właśnie wypuściła nową kolekcję (a u nich nowe ubrania wychodzą baaardzo rzadko), zmienili też swoją stronę internetową ❤ Powiem Wam, że warto tam zajrzeć i rozkochać się w tych hiszpańskich motywach! Sukienki warte grzechu, schłodzonej sangrii i tańca flamenco na stole! O’le!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s